Wiele początkujących osób zadaje sobie wciąż pojawiające się pytania - jaki sprzęt na początek? Co jest niezbędne, a co można skupić później? Doskonale zdaje sobie z sprawę z tego, że wędkarstwo, a w szczególności te karpiowe nie należy do najtańszych. Na czym więc można przyoszczędzić, a do czego warto dołożyć kupując swój pierwszy w życi sprzęt?
Sama kiedyś zaczynałam wędkowanie, jak również przygodę z wędkarstwem karpiowym. W moim karpiowym arsenale znajdowały się przeróżne rzeczy, zarówno te z najniższych jak i najwyższych półek cenowych. Mogę więc zdradzić wam moje spostrzeżenia.

Niezbędny sprzęt do wędkowania to przede wszystkim wędki i kołowrotki oraz elementy do budowy zestawu końcowego. Jeśli dopiero stawiacie swoje pierwsze kroki w łowieniu karpi i wasz budżet jest ograniczony to wędka jest tym elementem na którym można przyoszczędzić. Oczywiście nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Myślę, że za około 200 PLN znajdziemy już coś w miarę przyzwoitego. Ważniejsze będą parametry no i ... jestem zwolenniczkom wędek 2 elementowych. Takie też wam polecam. Jeśli chodzi o długość to 12 ft będzie bardziej uniwersalnym wyborem, 13 ft jest nieco dłuższym wędziskiem - bardziej pod rzut według mnie. JEśli chodzi o krzywą ugięcia - to kwestia naprawdę indywidualna - warto wziąć wędkę do ręki i po prostu "poczuć". Choćby wędka była najdroższa, ale źle dobrana wędkowanie nie da nam tyle przyjemności.
Jeśli mam być szczera moimi pierwszymi kołowrotkami były średniej wielkości kołowrotki z wolnym biegiem, dobrej marki specjalizującej się w produkcji kołowrotków. Bardzo dbam o sprzęt i kołowrotki były serwisowane regularnie, jednak działają perfekcyjnie do dzisiaj. Morał? Lepiej zainwestować w kołowrotki na początku - nie muszą być to przecież modele z najwyższej półki cenowej. Wielu moich znajomych chciało przyoszczędzić, jednak finalnie wydali niemałe sumy pieniędzy ponieważ tanie modele nie służyły wystarczająco długo.
Jeśli chodzi o sygnalizatory karpiowe - od paru ładnych sezonów wciąż używam moje niezawodne sygnalizatory, gdy moi znajomi w tym samym czasie przerobili już kilka z nich. Jeśli chodzi o swingery / hangary, jest to elementem na którym możemy zaoszczędzić na początku i z biegiem lat wymienić na droższy model.

Wbrew pozorom łóżko jest dla mnie jednym z najważniejszych elementów mojego karpiowego biwaku. Będąc młodszą korzystałam raczej z tańszego łóżka - owszem mogłam się na nim wyspać, ale rano wstawałam trochę połamana. Boczne pokrętła niestety też były dla mnie niezbyt wygodne. Niekiedy bolały mnie bardzo plecy. Dobre kilka lat temu w moim sprzęcie zawitało naprawdę porządne łóżko ze sleep systemem, który odmienił moje karpiowe życie. Teraz nad wodą wysypiam się lepiej niż w domu. Sen na wygodnym łóżku na świeżym powietrzu, nie można chyba sobie wyobrazić nic lepszego. Myślę, że warto zainwestować jednorazowo w porządne i wygodne łóżko, a nasze plecy napewno nam za to podziękują. Dodatkowo bardzo dużym ułatwieniem są łóżka ze sleep systemem.

Namiot - na rynku możemy wyróżnić kilka rodzajów namiotów. Jedni preferują ogromne, inni tak małe, że naprawdę trzeba się w nich nieźle nagimnastykować, jednak każdy z nas ma inne preferencje. Ja wolę te duże namioty - jednak rodzaj i rozmiar pozostawiam wam do wyboru. To tak jak z autami, każdy ma swój gust.
Pamiętajcie, że namiot ma wam posłużyć kilka, jak nie kilkanaście lat w związku z czym zwróćcie uwagę na ilość okien - uwierzcie, nie wiecie gdzie i kiedy będziecie wędkować. Nie ma nic gorszego niż pobudka o 5 rano w słoneczny letni poranem w namiocie bez wystarczającej ilości okien. Kolejna rzeczą, której nie może dla mnie zabraknąć w środku jest kapsułą wewnętrzna. Ta przecudowna siatka sprawi, że zapomnicie co to ugryzienie lub bzyczenie nad uchem nieszczęsnego komara.
Jeśli chcecie przedłużyć żywotność namiotów to dbajcie o nie... Pamiętajcie o regularnym czyszczeniu i impregnacji.

Jeśli w danym momencie wasz budżet nie pozwala wam na zakup czegoś to czasem warto poczekać i uzbierać. W końcu sprzęt ma służyć nam lata, a nie jeden sezon.