Złota kulka czy złota rada?

Karpiowym Szlakiem Polska
Karpiowym Szlakiem
28. 02. 2022

Możemy rozmawiać o wielu rzeczach i przedstawiać koniec końców najróżniejsze teorie, które w praktyce nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością. Prawda jest taka, że to właśnie dzięki tej przynęcie każdy z nas ma swoją życiową rybę, bądź niezapomnianą noc w wieloma braniami. 
 
Kulki 
 
Dawno nie brałem ich na warsztat, zaś aktualna “zima” wymusiła na mnie pewne działania, które przełożyłem na praktykę i wylądowałem w garażu u znajomych robiąc kulki z gotowych miksów. Pisząc dawno miałem na myśli zarówno pisanie tekstów, jak i robienie samych kulek, ponieważ moje lenistwo w tej dziedzinie osiągnęło apogeum. Niestety tak już bywa kiedy spędza się tak dużo czasu na rybach jak ja. 

 

Nie zna życia ten kto nie rolował! 
 
Bądźmy z sobą szczerzy, robienie własnych kulek to zupełnie inny etap wędkarstwa karpiowego. Doskonale pamiętam swoje pierwsze nieudolne próby wykonania tej “najlepszej”. Pamiętam też jak szybko mi się odechciało kiedy to mój miks nie chciał w żaden sposób współpracować. Szybki kilogram zamienił się w koszmar na całą noc. Powinienem był wtedy posłuchać własnego Taty i zrobić próbną mniejszą porcję. Ale to byłem tylko ja, młody Adrian wiedzący wszystko najlepiej... Kulki zrobiłem i co najważniejsze połowiłem! Co prawda nie były idealnie okrągłe i pozostawiały wiele do życzenia ale działały i to było w danej chwili najważniejsze. 

 

Gotowy miks 

 

To przede wszystkim duże ułatwienie na samym początku Waszej drogi z robieniem swoich kulek. Warto postawić na doświadczenie innych łowców. Nie inaczej było w naszym przypadku! Tak jak już wcześniej wspomniałem moja kariera z robieniem kulek zaczęła i zakończyła się dawno temu. Jednak w zeszłym roku, kiedy dostaliśmy oficjalną dystrybucje produktów Imperial Baits, wiedziałem jak się to skończy. Maxa Nollerta kojarzyłem zawsze z towarem z najwyższej półki, który był w czołówce światowej. Łowiłem na nie wcześniej i znałem je doskonale. Jednak to co zawsze przebijało mi się w głowie to jego miksy, które są klasą same w sobie. Robiłem kulki z wielu firm takich jak: Solar, Mainline, Nutra Biats, Dynamite itd. Jednak na IB nie miałem okazji. Gotowy miks ma to do siebie, że potrafi wybaczyć Wam te kilka błędów o których mówiłem na samym początku. Są lepsze i gorsze a każde ciasto w trakcie picia będzie zachowywało się zupełnie inaczej. 
 

Dodatki suche 

 

Żelazna zasada której musicie przestrzegać to dodawanie suchych do suchych. Dzieje się tak za sprawą dobrego połączenia składników, które tylko i wyłącznie w ten sposób zdążą się z sobą zaprzyjaźnić. Każdy miks możecie wzbogacić. U nas tak było, jednak warto zaznaczyć, iż ludzie z którymi to robiłem mają doświadczenie w tej dziedzinie i wiedzieli jak dozować poszczególne składniki. Na tym konkretnym przykładzie mogę Wam powiedzieć, że daliśmy bardzo dużo dodatku GLM do jednego misku, który nadał bardzo specyficznego aromatu “jeziora” i podniósł atrakcyjność kulki do maksimum! Zaś drugi miks dopieściliśmy “robin redem”, który podniósł walory smakowe i wyostrzył jej smak na maksa! Pamiętajcie, że odpowiednie dozowanie pomoże kulce, zaś przesadzenie zepsuje miks... Róbcie to z głową! 
 

 
Dodatki mokre 
 

Działają na takiej samej zasadzie jak dodatki suche i nie możecie tutaj przesadzać. W głównej mierze będą to jajka ze skorupkami, które nie muszą ale mogą znaleźć się w miksie. Dalej warto wzbogacić mieszankę o amino i falvory. Dzięki nim Wasza kulka nabierze charakteru i będzie szybciej, oraz mocniej pracować w wodzie. Tak samo ważnym składnikiem jest olej, który sprawi, że Wasz miks będzie się o wiele lepiej rolował. Tutaj warto podzielić go na dwie kategorie. Do kulek owocowych możecie dać zwykły, zaś do tych rybnych po prostu rybny. Zasada ciągle jedna i ta sama, lepiej dać mniej i eksperymentować niż przesadzić i zepsuć miks. Na zdjęciach możecie zobaczyć jak istotne jest ich dobre wymieszanie. My używaliśmy do tego wspomagacza prosto z kuchni! 

 
Dlaczego okrągłe 

 
Głównie tutaj zaczął się mój horror i póżniejsza trauma dotycząca kulek, ponieważ przygotowanie odpowiedniego wałka i wyrolowanie z niego idealnie okrągłych kulek graniczyło z cudem. Dzisiaj mamy dostępne pistolety a nawet gotowe maszyny, które robią za nas całą pracę. Tak to właśnie wyglądało u Jokera i sami możecie zobaczyć ocenę naszej pracy czyli idealnie okrągłe kulki! Dla mnie jest to bardzo istotne, ponieważ okrągłe kulki mogą latać daleko i podczas pobytu na wodach gdzie mogę łowić tylko rzutowo, taka okrągłość jest konieczna podczas nęcenia kobrą! 
 
Poduszki? 

 
Zapewne część z Was łowiła w miejscach z uciągiem i wie, że nie zawsze ta “okrągłość” się przydaje. Znam wiele osób które używa poduszki czyli najzwyczajniej w świecie gniecie kulki, bądź robi tzw. “dumbells”. Plusem robienia takich kulek jest szybkość. Nie musicie skupiać się na odpowiedniej wielkości wałkach. Po prostu je gniecieie i uzyskujecie gotowy produkt! 
 
Parowanie czy gotowanie 
 
Tutaj odpowiedź jest strasznie prosta. Uważam, że niczym się to nie różni od naszego jedzenia, które podczas gotowania traci wiele wartości odżywczych. Nie inaczej jest z naszymi przynętami. Dlatego parujemy!  
 
Złota kulka? 

Przejdźmy do meritum. Czy istnieje złota kulka? Absolutnie nie! Zawsze powtarzam, że ze złotych kulek to najbardziej preferuje złote miejsce, które pozwoli mi złowić rybę moich marzeń. O dobrych miejscówkach piszę od wielu lat, dlatego ominę ten temat. Mimo wszystko “dobra” kulka pomoże Wam w wielu sytuacjach. Świeża zawsze będzie pracowała lepiej od tej starej i zleżałej, dzięki temu ryba o wiele szybciej namierzy Waszą stołówkę. Odpowiednio twarda kulka wytrwa zmasowany atak drobnicy i będzie miała czas wyczekać tego wielkoluda, który powoli zbliżał się do Waszej miejscówki. Wielkość kulki odkrywa podobne znaczenie, ponieważ w ten sposób możemy selektywnie podejść do tematu i jak sami wiecie. Wyczekać to! Podsumowanie jest proste róbcie swoje kulki! Eksperymentujcie i próbujcie. Oprócz tego, że jest to fajne doświadczenie to dodatkowo satysfakcja z ich robienia jest ogromna! Jest jeszcze jeden fajny powód... Możecie na legalu spotkać się ze znajomymi w piwnicy i spędzić kilka pięknych godzin w świetnym towarzystwie porą zimową! Zobaczcie tylko jak to u nas wyglądało. Kilka godzin zleciało w dosłownie 5 minut. Satysfkacja gwarantowana! 

Full article is accessible for registered users only

Full article is accessible for registered users only

Fishsurfing logo
Fishsurfing
The world of fishing
1.1M+
pobrań
Ocena 
4,7
Ribbon
Za darmo

Może Ci się również spodobać